Sezon koncertów klubowych zacząłem od drugiej edycji toruńskich Transgresji. A dokładnie od połowy Transgresji, bo zawitałem na dwa z czterech dni wydarzenia. I chyba trochę żałuję, bo jeśli piątek i niedziela były tak zacne jak czwartek i sobota, to chyba mam czego żałować. Poniżej kilka zdjęć i moi muzycznie faworyci tej edycji. Więcej znajdziecie na Tylko Toruń.